Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

Powrót do korzeni

74269372_409759939969209_1296475520845742080_n

POWRÓT DO KORZENI 🐳

Nagranie mojej pierwszej płyty było dla mnie niezwykłym przeżyciem i bardzo mocnym procesem.

Jako dziecko bardzo nie lubiłam swojego głosu. Pamiętam do dziś chłopaka z podstawówki, który się ze mnie wyśmiewał, że mówię przez nos, bo ciągle miałam katar. Jako dorosła już kobieta nigdy nie śpiewałam, bo wiedziałam, że nie potrafię. Natomiast zawsze jak byłam sama, uwielbiałam śpiewać przeboje, które leciały w radiu. Znałam je wszystkie na pamięć. Ale jak próbowałam śpiewać przy swoich już dzieciach, to zawsze widziałam przewracanie oczami i wrzask: momoooo, nie śpiewaj!

I pewnego dnia podczas medytacji, dostałam bardzo mocną informację, że mam kupić misy kryształowe i zacząć na nich grać.

Poszłam i kupiłam. A za jakiś czas misy oznajmiły mi lakonicznie, że mam zacząć śpiewać. Popukałam się w czoło, ale nieśmiało zaczęłam…

A potem pojawiły się w moim życiu Wieloryby ze swoim przekazem, że nasz dźwięk ma wielką moc. Ma moc uzdrawiania naszych wewnętrznych oceanów. Nasz dźwięk, nasza wibracja, ma moc uzdrawiania innych ludzi.

W lipcu tego roku dostałam informację od Gai, że nasz dźwięk uzdrawia nie tylko nas, ale też całą Planetę. Dlatego 15 lipca założyłam grupę Pieśń dla Matki Ziemi, w której codziennie śpiewamy dla niej pieśni.

Jak zaśpiewałam publicznie pierwszy raz, usłyszał mnie jakimś cudem Mareek Tomasz Tomczak X i zaproponował, żebyśmy nagrali razem płytę. Wydało mi się to szalone, ale podążyłam za tym, co się pojawiło, nie wiedząc co tak naprawdę mam zrobić.

Dosyć szybko pojawiła się informacja, że mam zaśpiewać mantrę, od której wszystko się zaczęło. Mantrę Ardas Bhaee.
Pojechałam więc posłusznie do Gdańska, by wspólnie z Markiem nagrać swoją pierwszą płytę.

Możecie sobie wyobrazić moje przerażenie, jak zobaczyłam te wszystkie głośniki, mikrofony, suwaki, monitory i zdałam sobie sprawę, że TO SIĘ DZIEJE NAPRAWDĘ, a ja przecież nie potrafię śpiewać i zaraz wszystko się wyda!

Marek zaraz usłyszy, że nic z tego nie będzie, że przyjechał tyle kilometrów na darmo, że tylko stracił czas i będzie miał do mnie całkiem słuszną pretensję.

Nasz mistrz ceremonii, Pan Tadeusz Hofman poprosił bym zaczęła śpiewać. Z mojego gardła wydobył się jakiś żałosny dźwięk. Zdruzgotana i zawstydzona spojrzałam na Marka, czekając na oburzenie, czy w najlepszym wypadku zaskoczenie tym, co właśnie zaprezentowałam.

Ale Marek powiedział wtedy do mnie tak: Aneczka, ty się w ogóle nie przejmuj. Przestań się oceniać, wyłącz umysł i zacznij po prostu śpiewać. Wejdź w serce i zacznij śpiewać…

Nigdy nie zapomnę tych słów. Nigdy nie zapomnę ulgi jaką wtedy poczułam i wdzięczności do Marka za to, co powiedział i za to, że mnie nie ocenił.

Z drżeniem w głosie i w sercu zaczęłam śpiewać. Najpierw po cichu, słabym, łamiącym się głosem próbowałam podążać za melodią, którą pamiętałam z naszej mantry. Ale nie starczało mi oddechu, nie jestem profesjonalistką. Nikt mnie nigdy nie uczył jak się śpiewa. Dlatego w pewnym momencie zamknęłam oczy i zaczęłam podążać ZA SOBĄ, za swoim rytmem, za swoim oddechem, robiąc przerwę tam, gdzie potrzebowałam ją zrobić. Zaczęłam siebie słuchać, zaczęłam słuchać swojego głosu.
Na początku strasznie się go wstydziłam, nie podobał mi się, odrzucałam go, chciało mi się płakać. Ale w miarę jak wchodziłam coraz głębiej w swoje serce, skupiałam się na tym, że robię to dla naszej Matki Ziemi, śpiewam przecież dla niej najpiękniej jak potrafię, z całego mojego serca, z całej mojej Duszy….

I dopiero jak skupiłam się na tym, usłyszałam wreszcie siebie. Usłyszałam swój głos i zaczął mi się coraz bardziej podobać, zaczęłam się nim zachwycać. Pomału zaczęłam się w nim zakochiwać. Śpiewałam i słuchałam siebie z zachwytem. Nie chciałam kończyć, nie chciałam przestawać. Mogłabym tak śpiewać bez przerwy. Wchodziłam w ten dźwięk coraz głębiej i głębiej, razem z dźwiękami gongu i Wielorybów, które tam słyszałam. Marek swoją grą stworzył dla mnie podkład muzyczny, o jakim chyba nawet mi się nie śniło. On wszedł razem ze mną do mojego serca, do mojego oceanu i pływał w nim razem ze mną i ze swoim gongiem.

Przyszło do mnie kiedyś, że mój głos ma niezwykłe właściwości. Ma moc transformowania, moc przypominania, przywracania pamięci o tym kim naprawdę jesteśmy.
Wtedy w to nie uwierzyłam, wydawało mi się, że znowu coś sobie wymyślam.

Ale dzisiaj, jak słucham tej swojej pierwszej płyty, wiem, że to prawda. Wiem, kiedy potrzebuję jej posłuchać…
Wtedy, kiedy coś mnie wytrąci z mojej przestrzeni, wtedy, kiedy jestem zagubiona lub rozstrojona. Wtedy, kiedy coś mnie bardzo mocno rozproszy. Włączam ją wtedy i jej dźwięk natychmiast sprawia, że WRACAM DO SIEBIE.

Zawsze wiedziałam, że to bardzo ważne, żeby odnaleźć Pieśń swojej Duszy. Ja ją odnalazłam.

Życzę każdemu, żeby odnalazł swoją pieśń. Ona swoim wołaniem sprawia, że zawsze znajdziemy drogę do Domu. Przypomnimy sobie skąd pochodzimy, gdzie są nasze korzenie.

Mareek, dziękuję Ci z całego serca za to, co dla mnie wtedy zrobiłeś. Uwierzyłeś we mnie, uwierzyłeś, że potrafię to zrobić, a ja uwierzyłam wtedy Tobie. Nigdy tego nie zapomnę 

Fragmentu mojej płyty można posłuchać tutaj:

A jeśli chcesz ją kupić i wesprzeć mnie w projekcie śpiewania dla Matki Ziemi, kliknij tu:

https://sklep.przelewy24.pl/zakup.php?z24_id_sprzedawcy=67641&z24_kwota=3500&z24_currency=pln&z24_nazwa=Powrot+do+korzeni+%28plyta%29&z24_language=pl&k24_kraj=PL&z24_crc=d433b8a2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: