Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

twin-flame-eye-contact

Mam ochotę napisać dzisiaj jeden tekst. Mianowicie o podążaniu za iluzją Bliźniaczego Płomienia. Nie obalam tutaj tego mitu, w który wierzy bardzo wiele osób.

Chcę tylko zwrócić uwagę, że czasami możemy się niepotrzebnie zafiksować….
W jednym z przesłań napisałam kiedyś, że jest to program wgrany nam w głowy po to, byśmy tęskniąc za Bliźniaczym Płomieniem szukali tak naprawdę SIEBIE. Byśmy dążyli do odnalezienia szczęścia w swojej własnej pełni. Bo dopiero będąc pełnią, możemy doświadczać niezwykłych rzeczy z osobą, która również nią jest. Możemy się dzielić sobą na zupełnie innym poziomie. Nie z poziomu programów, lęku i braku, tylko z poziomu wzajemnego przenikania się naszych energii. Taka relacja ma wtedy niesamowitą wartość dla obu stron. Nikt nikogo nie wykorzystuje, nie żerujemy na sobie, nie wyciągamy od siebie energii. Nie musimy, bo wiemy kim jesteśmy, znamy swoją wartość. Jesteśmy ze sobą dlatego, że wielką radość daje nam dzielenie tych samych doświadczeń. Wzrastamy wspólnie zwiedzając różne przestrzenie. Rosną nam skrzydła i wiemy, że możemy latać na nich tam, dokąd zechcemy, sami bądź razem.. to zależy tylko od nas.

Powiem Wam, że w moim przekonaniu spotkałam już co najmniej kilku swoich Bliźniaczych Płomieni. Jeden z nich był gejem, a drugi umarł. W zasadzie nic tylko palnąć sobie w łeb. Co mnie spotka dobrego w życiu, jeśli mój Bliźniaczy Płomień umarł?
A ja przecież chciałam żyć… Mało tego, byłam tak bezczelna, że chciałam dalej CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM. Gdybym zafiksowała się na myśleniu, że właśnie oto mój Bliźniaczy Płomień umarł, zamknęłabym samą siebie w potrzasku. Takie myślenie jest bardzo ograniczające. Wiecie, że słucham znaków i podążam za nimi. W tym wypadku znaki były bardzo wyraźne. Ale one nie świadczyły o tym, że to był mój Bliźniaczy Płomień. Świadczyły tylko o tym, że mam iść za NIMI, za znakami. One mnie gdzieś doprowadzą.
Gdzie?
Jeszcze nie wiem…

Wiem tylko jedno. Zawsze spotykamy na swojej drodze ludzi, którzy mają najbardziej zbliżoną do nas wibrację. Mają nam coś pokazać, być może czegoś nauczyć, wydobyć program, którego sobie jeszcze nie uświadamiamy. A może mają nam pokazać jak daleko zaszliśmy, skoro jesteśmy w stanie szczerze i z wielką pasją zachwycić się drugim człowiekiem?
Często w tych czasach spotykamy osoby, z którymi byliśmy bardzo blisko w poprzednich wcieleniach. Często spotykamy je po to, żeby dokończyć coś, czego w tamtych życiach nie udało nam się zrobić. Tylko taki jest cel tych spotkań. Zrozumieć po co znowu się spotkaliśmy, wyczyścić to energetycznie i iść dalej. Nie ma szans, żebyśmy nagle mogli być ze wszystkimi partnerami ze swoich poprzednich wcieleń. Często czujemy do kogoś niezwykłe uczucia, bo to było nasze dziecko czy rodzic. Warto spróbować chociaż to rozpoznać, a nie myśleć od razu: TAK TO TEN!
Ileż ja energii namarnowałam próbując rozkminić, czy to ten, czy nie ten? Wiecie jak to wyczerpuje? A w tym czasie tracimy z oczu to, co najcenniejsze. Tracimy doświadczanie chwili obecnej w takim kształcie w jakim ona nam się ukazała.
Piękne zdanie usłyszałam kiedyś w bajce dla dzieci. Miłość nigdy nie umiera… ona tylko zmienia formę.
A co by było, gdyby tak przyjąć Miłość, która nam się pokazuje w takiej, a nie innej formie, tak po prostu? Bez wkładania ją w szufladkę Bliźniaczy Płomień? Gdyby cieszyć się tym co jest, w tej właśnie chwili, nie obciążając jej wyobrażeniami jak długo ma to trwać i w jaki sposób?
Tak po prostu… Skoro Miłość pojawiła się w takiej formie, czemu nie otworzyć przed nią serca?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: