Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

bańka

Mam w swoim magicznym lesie przyjaciela. To dąb Dobromir. Chodzę do niego codziennie, żeby się przywitać i zapytać jaką mądrość ma dla mnie ?
Dzisiaj powiedział mi tak: Doceń dar, który się pojawił, pozwól mu wpłynąć w swoją przestrzeń… a potem nie było słów, ale jakby obrazy, które były dopełnieniem wiadomości od niego.
Obraz pokazywał jak to jest, jak spotka się dwoje ludzi, którzy są dla siebie ważni. Bardziej chodziło o przekaz w sensie energii, co się wtedy dzieje i jak to wygląda na tym niewidocznym poziomie. Pokazał mi się bardzo mocno temat wolności w relacji. Czyli jakby ciąg dalszy mojej lekcji, którą zaczęłam z Michałem. Wydawało mi się, że zrobiłam wszystko, a tymczasem teraz odkrywają się przede mną nowe niuanse. Zobaczyłam, że jak dwoje ludzi spędza czas razem, a każdy z nich ma swoją przestrzeń, to w pewnym sensie, podczas tego bycia razem z dwóch przestrzeni, z dwóch jakby baniek, robi się jedna. Oni robią to świadomie i jest im dobrze w takiej wspólnej, powiększonej przestrzeni. Ale przychodzi czas rozstania, na przykład do swoich obowiązków, do pracy, wyjazd, cokolwiek. Co się wtedy dzieje ? Bańki się rozdzielają i każdy zostaje znowu w swojej przestrzeni.

Czym jest prawdziwa wolność ? Tym, żeby pozwolić drugiej bańce odpłynąć i nie zakłócać jej swoimi oczekiwaniami, swoimi myślami o tym, że ten który odpłynął w zasadzie powinien być ze mną, że mi go brakuje, że powinien zadzwonić, napisać coś chociaż… Takie czekanie jest tak naprawdę energetycznym wkładaniem pazurka w nie swoją przestrzeń. Jest takim szarpaniem, które ta druga osoba na jakimś poziomie zawsze odbiera. Może sobie tego do końca nie uświadamia, ale odbiera i w związku z tym, że ktoś rozdrapuje jego przestrzeń, zaczyna się spinać. Pojawia się opór by się odezwać, czy coś napisać. Nie wiemy dlaczego, ale coś nas przed tym powstrzymuje. Tym czymś jest właśnie niewypowiedziana potrzeba drugiej osoby, która gdzieś tam czeka, aż wpłyniemy znowu w jej przestrzeń. Zaobserwowałam to już wcześniej, bardziej na poziomie odczuć, ale dzisiaj pięknie dopełniło mi się to obrazem.

Co w takim razie zrobić, żeby dać prawdziwą wolność w relacji ? W momencie, gdy druga osoba, ta najbardziej ukochana znika z twojej przestrzeni, ty wracasz do swojej i robisz swoje 🙂 To nie znaczy, że nie możemy myśleć o kimś kogo kochamy. Chodzi o to, by myśleć o niej ciepło, z miłością, ale bez oczekiwań, że ma zrobić coś co ty chcesz. Za każdym razem jak pojawi się w tobie napięcie spowodowane oczekiwaniem na coś, odetchnij głęboko, wraz z oddechem uwolnij to napięcie i wróć do własnej, pięknej przestrzeni. Masz tam co robić i tym się zajmij 🙂
Taka mądrość od Dobromira na dziś, w związku z tym co się wydarza…

 

Comments on: "Zapiski z podróży – Wolność w relacji" (1)

  1. Cudowny wpis Aniu.
    Gdy zbyt mocno czekam i robię się taka niecierpliwa często staram się odwrócić role. Czyli jakbym się czuła, gdyby to na mnie rzucano taką presję napisania, pamiętania itd. Skupienie uwagi na tym co właśnie robimy powoduje, że odpływa chęć zauważenia przez drugą osobę. Bynajmniej dla mnie to jest dobre rozwiązanie;-)
    http://www.mandaladuszy.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: