Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

P1250151

Kochani opowiem Wam o jeszcze jednym, bardzo ważnym dla mnie aspekcie tego co się zadziało. Wyjeżdżając do Michała w czerwcu, wiedziałam że to tylko na chwilę. Wiedziałam, że we wrześniu muszę wrócić do dzieci, muszę być blisko nich. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli sobie coś wynająć. Jako że oboje byliśmy właściwie bez grosza przy duszy, rozglądaliśmy się za jakimś małym mieszkankiem. Ale ceny i tak nas powalały. Wszystko wydawało się takie nierealne, nie do przeskoczenia. Materia była bezlitosna.
W czerwcu byłam na Zlocie Aniołów i Motyli. Tam, Bogusia Andrzejewska zrobiła nam medytację na przyciąganie do naszego życia tego, o czym najbardziej marzymy. W wizji pokazał mi się dom. Biały, z brązowym dachem w kształcie litery L, gdzieś w lesie…
Piękna wizja, ale taka nierealna…
Przeglądając ogłoszenia, nagle mnie olśniło. Przecież, gdybym znalazła niedrogi dom, mogłabym otworzyć swój gabinet i w ten sposób mielibyśmy większą szansę go utrzymać. Poza tym zależało mi, żeby moje dzieci urodzone i wychowane w domku, nie wylądowały nagle w jakiejś kawalerce. Były też jeszcze dzieci Michała i chciałam, żeby one też miały takie swoje miejsce, swój pokój, jak będą nas odwiedzać.
Wiem, że tę myśl podsunęły mi Anioły, dlatego pełna optymizmu zaczęłam szukać domu w okolicy, w której mieszkałam. I znalazłam. Jest biały, z brązowym dachem, w kształcie litery L, w lesie…
To wszystko było jak sen… Mało tego, dom był pusty, bez mebli. Było to pewne utrudnienie, bo przecież nie mieliśmy pieniędzy, ale dało mi też możliwość wypełnienia go całkowicie moją energią. Z pomocą przyszła moja Babcia, która odeszła od nas w maju. Jakimś cudem, z głodowej emerytury odłożyła dla trójki swoich wnuków pieniądze. Dostałam je od Mamy i dzięki temu mogłam niewielkim nakładem finansowym urządzić nasze nowe gniazdko. Resztę dopełniły moje obrazy i ukochane kwiaty, które zabrałam ze sobą.
Stworzyłam od nowa swoją własną, piękną Przestrzeń.
Jak już wiecie 13 października mój piękny sen się skończył. Zostałam w tym domu sama i spotkałam się z największym ze swoich lęków: nie dam rady go utrzymać, nie zarobię na niego sama…
Z pomocą znowu przyszły mi Anioły. Nagle mnie olśniło…
Masz przecież albumy, puść je, niech lecą wreszcie do ludzi. Nie ustalaj sztywnej ceny. Niech każdy kto chce, może i poczuje, kupi od ciebie album.

Tak zrobiłam i z pomocą przyszliście mi Wy. Najpierw byliście wielkim wsparciem, otuleniem i obecnością. Teraz wspieracie mnie w materii, zamawiając moje Anioły. To już nie są tylko słowa, czy serduszka, które tak łatwo jest wysłać i zapomnieć. To jest Wasza wielka, realna pomoc dla mnie. Dużo z siebie dawałam, a teraz widzę, jak to wszystko wraca. Widzę, że nie jestem sama. Jestem Wam ogromnie wdzięczna, wszystkim i każdemu z osobna. Dziękuję za wszystko co dla mnie robicie, za każdą ciepłą myśl, dobre słowo, za każdą złotówkę. Dzięki Wam, wierzę że uda mi się pozostać tutaj tak długo, jak tylko zapragnę.
Zapraszam każdego, kto będzie miał ochotę pobyć ze mną, w mojej Przestrzeni… w Przestrzeni Obecności, w której dzieją się CUDA ❤

https://obrazyintuicyjne.wordpress.com/gabinet-anielska-przestrzen/

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: