Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

Ja

W ciągu 4 miesięcy całe moje życie stanęło na głowie i jeszcze obróciło się parę razy. Rozstałam się z mężem, zostawiłam z nim dzieci, opuściłam mój ukochany dom, dwa koty, ogród i wyprowadziłam się do Miłości mojego życia – do Michała.
Było tak pięknie, ale krótko. Michał umarł, a ja zostałam sama patrząc z niedowierzaniem na to, co się wokół mnie dzieje. To było jak sen, jak bardzo zły sen. Chciałam się obudzić.
Pojawił się ból, straszliwy ból i rozpacz rozrywająca serce na strzępy.

Dzisiaj wiem, że przetrwałam ten sztorm. Przetrwałam bo już na samym początku się poddałam. Zaufałam, że to jakiś boski plan, bo nikt z nas ogarnąć rozumem tego nie potrafił.
Przetrwałam, bo w momencie największej próby pozwoliłam, by to wszystko przeze mnie przepłynęło. Stanęłam naprzeciw ściany wody i pozwoliłam by ta, wściekła, zwaliła się na mnie z hukiem. Jej siła przygniotła mnie do ziemi, padłam na kolana nie raz, ale teraz wiem już czemu przeżyłam…
bo NIE STAWIAŁAM OPORU.
Pozwalałam by emocje jak tajfun wtargnęły w moją energetykę, w moje ciało, do mojego serca i z całą premedytacją pozwoliłam sobie je przeżywać. Płakałam gdy chciałam płakać. Wyłam gdy chciało mi się wyć. Łapczywie nabierałam powietrza jak brakowało mi tchu. Leżałam na podłodze i zwijałam się z bólu, tak wielki to był szok dla mojej ludzkiej części.
Nie złożeczyłam, nie zaciskałam pięści, nie walczyłam…
BYŁAM W TYM DOŚWIADCZENIU CAŁĄ SOBĄ.

I to mnie ocaliło. To sprawiło, że nie rozpadłam się na milion kawałków, jak betonowy kloc będący tamą nie do skruszenia. Prędzej czy później napór wody byłby tak ogromny, że musiałby runąć pod jej naporem… Wtedy nie byłoby co zbierać. Wtedy przez kolejne wcielenia musiałabym szukać utraconych części siebie.
A ja przecież siebie odnalazłam… O to w tym wszystkim chodziło…
O POWRÓT DO SIEBIE.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: