Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

p1240083

Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie: Co ja tak naprawdę maluję ? Czy to są Anioły, czy nasze Dusze, czy po prostu energie „wiszące” w przestrzeni ? Rzucałam to pytanie w eter od jakiegoś czasu, ale nic nie mogłam wymyślić. Bo i nie o myślenie tu przecież chodzi. Dzisiaj bardzo jednak chciałam usłyszeć odpowiedź, więc zaczęłam pisać. Wyciszyłam umysł, zapisałam pytanie i czekałam co spłynie.

Co ja tak naprawdę maluję ?

Zamykasz oczy, przywołujesz Duszę danej osoby i malujesz to, co się pojawi. A zgodnie z prawem przyciągania, zgodnie z prawami Wszechświata pojawia się to, co najbliższe danej osobie. Pojawia się energia, której ona na ten moment potrzebuje, czyli taka, która najbardziej z nią w danej chwili rezonuje. Malujesz więc to, co w danym momencie najsilniej do niej dotrze, najbardziej pomoże otworzyć się na cały jej potencjał, na to co w środku, na to co jeszcze nieodkryte. Wskazujesz ludziom kierunek, uchylasz pewne drzwi i pokazujesz co jest za nimi. Pozwalasz im tam zajrzeć, zajrzeć do wnętrza ich własnej Duszy. Tylko od nich zależy, czy odważą się przekroczyć ten magiczny próg, czy wręcz przeciwnie – zamkną drzwi i pójdą w innym kierunku. Obraz od ciebie zawsze jest wskazówką, znakiem, drogowskazem. Ma podsycać ciekawość, zainspirować do dalszych, własnych poszukiwań. Twoje obrazy są jak przelatujący obok was piękny Motyl. Zachwyca swoim pięknem i zachęca by polecieć za nim. Trzeba mieć dużo odwagi i determinacji by zaufać czemuś tak zwiewnemu. Ale jak sama wiesz, nagrody za ten wysiłek nie da się przeliczyć na dobra materialne tego świata. Nagroda jest tak samo piękna i nieuchwytna jak ten Motyl, ale daje ci lekkość i poszerza w niebywały sposób wszystko, czego doświadczasz. Im bardziej dasz się porwać Motylowi, tym piękniejszy staje się świat wokół ciebie.

Teraz już wiem, dlaczego pierwszym moim obrazem był właśnie Motyl. To był znak, zachęta, to było pytanie Wszechświata skierowane do mojej Duszy: Dasz się porwać ? Zaufasz ?

Zaufałam i nie żałuję. To moje malowanie, to jedna z najpiękniejszych i najbardziej nieprawdopodobnych rzeczy w moim życiu.

I może to głupio tak pisać o sobie, ale sama jestem zdziwiona tym przekazem. Być może cześć z Was, czuje się zawiedziona, ale ja czuję wreszcie spokój w tym temacie. Czuję, że moje „widzenie” tego co mam namalować dla danej osoby, z każdym dniem staje się coraz bardziej precyzyjne. Informacje, które od Was dostaję za każdym razem mnie zaskakują i napełniają coraz większą pokorą w obliczu NIEZNANEGO.

Dzisiejszy obraz niezwykle mocny w formie i treści jest jednym z takich przykładów. Nie bójcie się zaufać swojej Duszy, nawet gdyby wygadywała niestworzone historie, warto jej uwierzyć, warto polecieć za tym pięknym Motylem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: