Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

p1230794

Są ! Dotarły dzisiaj do mnie moje misy kryształowe !

I nagle poczułam, że muszę odkurzyć pokój i oczyścić go szałwią zanim je rozpakuję. Wiedziałam, że takim Gościom należy się szacunek i odpowiednio przygotowana Przestrzeń. Wreszcie wyjęłam je delikatnie z pokrowców i rozstawiłam półkolem wokół siebie. Grałam i śpiewałam razem z nimi. Niewiarygodne jest dla mnie to, że one dopasowują się do wibracji mojego głosu, tak ja ja dopasowuję się do nich. Wibrujemy razem, a one działając jak taki inteligentny mikrofon, niesamowicie wzmacniają mój głos.

W pewnym momencie znowu miałam wizję jak mają wyglądać te moje koncerty. Tak naprawdę to nie będą koncerty, to będzie niezwykle mocny proces „wypłukiwania” blokad z poszczególnych czakr. Jak mocny, poczułam momentalnie na własnej skórze. Zobaczyłam, że w filmie mam poukładać swoje obrazy kolorami czakr, zaczynając oczywiście od dołu, od czakry korzenia. I nagle zdałam sobie sprawę, że nie mam prawie w ogóle pomarańczowych obrazów ! Nie mam obrazów odzwierciedlających czakrę seksualną ! W tym samym czasie grałam właśnie na tej misie i śpiewałam. W pewnym momencie zaczęłam strasznie płakać, łzy płynęły a głos mi się załamywał. Grałam i śpiewałam tak długo, aż wszystko się uspokoiło.

Te łzy były tak naprawdę z dwóch powodów. Pierwszy wiadomo – oczyszczała się energia drugiej czakry. Drugi powód to moja wielka wdzięczność za to, że dostałam w swoje ręce tak potężne narzędzie do transformacji.

Przypomniało mi się Peru i moment, w którym śpiewałam pod wodospadem moją Pieśń Duszy. Teraz wszystko się połączyło. Wiem, że mam ją śpiewać dla innych ludzi, mam ich zachęcać by znaleźli swoją własną, bo nasz dźwięk jest potężną siłą uzdrawiającą nas samych.

Zobaczyłam, że to nie będą koncerty, to będzie wspólne śpiewanie, wspólne uwalnianie tego co już nam nie służy i wspólne wznoszenie się ku Nowemu Światu.

Tak jak powiedziały mi ostatnio Anioły – małe kroczki. Teraz już wiem dokładnie o co chodziło. Wiem, że najpierw muszę się zaprzyjaźnić z moimi misami, musimy się razem dostroić, dowibrować, żeby móc wyjść między ludzi. Ale wiem również, że to będzie dla mnie niezwykłe przeżycie i ogromna radość. Miałam okazję już to poczuć, bo wibracje tych mis są nieziemskie.

Jestem tak szczęśliwa i tak wdzięczna, że żadne słowa tego nie wyrażą….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: