Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

mezczyzna

Krótko po warsztatach u Jadwigi miałam sen. Śniło mi się, że mam na bluzce jakieś troczki. Proszę Janka, żeby mi je obciął, a on jakimś takim krótkim mieczem obcina mi je razem z włosami. Krzyczę do niego: co ty zrobiłeś najlepszego ?! Boże, dlaczego obciąłeś mi włosy, jak mogłeś ? A on tylko wzrusza pogardliwie ramionami i dziwi się o co robię tyle krzyku. Uciekam do jakiegoś pokoju, płacząc cały czas. I wtedy jeden z uczestników warsztatu, Marcin (którego nie widzę, ale wiem że to on) tłumaczy mi, że to taki rytuał. Że kiedyś jak chłopiec dorastał, ścinało mu się włosy krótko przy skórze i przechodził pod opiekę ojca, stawał się Mężczyzną…. Ale co to ma ze mną wspólnego ? Tego jeszcze nie odkryłam… Budzę się z bólem głowy.

Może to przez ten sen, a może nie, ale dzisiaj zapragnęłam oddać hołd Mężczyznom…
Jechałam ostatnio przez pół Polski i mijałam po drodze Mężczyzn pracujących przy budowie dróg. Było zimno, wiecie te okropne dni, kiedy człowiekowi nie chce się wyściubić nosa z ciepłego domu… a tam, gdzieś na dworze pracują Mężczyźni, budują drogi, domy, kopią rowy, siedzą w tych zimnych koparkach, dźwigach, skupieni na swojej pracy, sami przez 8 godzin, albo w towarzystwie innych Mężczyzn. Obserwowałam ich i w moim sercu rosła coraz większa wdzięczność dla tej silnej, męskiej energii. Dla tych wszystkich Mężczyzn, którzy co rano zaciskają zęby i wychodzą na mróz do swojej pracy. Wychodzą, bo wiedzą, że robią to dla swoich rodzin, dla żon i dzieci. Wykonują najcięższe prace, bo do tego przecież zostali stworzeni. Mężczyzna ma być silny, nie może się skarżyć, ma zacisnąć zęby i tyrać. Mówię o tych wszystkich, którzy pracują fizycznie. Często nie mamy szacunku dla takich ludzi, myślimy o nich: robole, nie chcieli się uczyć, więc tyrają jak woły… Ale ktoś przecież musi to robić. Tak się zastanawiam często latem, jak widzę śmieciarki i tych Panów, którzy zabierają nasze kosze, sprzątają śmieci i cały dzień wąchają te smrody. Co by się stało, gdyby oni nagle zaczęli strajkować ? Utonęlibyśmy we własnych odpadach. A oni to robią codziennie, każdego dnia i pewnie wstydzą się że mają taką pracę. A ja uważam, że należy im się wielki szacunek. Wydaje nam się, że to takie oczywiste, że są ludzie którzy wykonują prace, których my nigdy byśmy nie chcieli robić. Jest to dla nas takie oczywiste, że w ogóle ich nie zauważamy, nie widzimy ile ich to kosztuje wysiłku, ile samozaparcia, żeby codziennie wstać z łóżka i wyjść do pracy.

Teraz jak to piszę, przypomniał mi się mój Tata… Kochał samochody, chciał być mechanikiem, ale jego rodzicie mieli inny pomysł. Miał iść do szkoły elektronicznej. W rezultacie zmieniał ciągle prace, bo nigdy nie trafił na taką, którą by pokochał. Ostatnia jego praca była w Browarach Królewskich. Nienawidził jej. Stał przy wielkich kadziach i regulował jakieś zawory. Kiedyś odkręcił coś źle i gorące piwo wylało mu się na głowę. Cała skóra mu zeszła i śmiał się później, że odmłodniał dzięki temu. Przyszłam kiedyś do niego do pracy, nie pamiętam po co. Pamiętam do dzisiaj tą skurczoną, smutną postać człowieka, który robi coś, bo musi pracować dla rodziny. Pamiętam siebie jak stanęłam z boku patrząc na niego, jak gardło mi się ścisnęło z żalu i łzy zakręciły w oczach. Boże, jaki on jest nieszczęśliwy tutaj…. Dzięki jego pracy moja Mama zdecydowała się uregulować sprawę ziemi, która należała jej się po Ojcu. Dzięki temu ja mieszkam w domu, który sami sobie zbudowaliśmy. Jednak bez pracy mojego Taty, bez pieniędzy, które dostał wtedy, nigdy byśmy się na to nie zdecydowali. Mieliśmy bazę, mieliśmy Ziemię, coś trwałego, coś na czym można budować przyszłość.
I tak sobie myślę, że nigdy nie powiedziałam mojemu Tacie, jak bardzo jestem mu wdzięczna za to co dla nas robi. Mogłam powiedzieć mu wtedy, ale nie przyszło mi to do głowy. Może się  wstydziłam, że pracuje w takim miejscu ? Może wydawało mi się, że powinien robić coś „ważniejszego” ? Dostrzegam to dopiero dzisiaj, kiedy Jego już nie ma z nami. Chociaż w ten sposób chcę mu podziękować za wszystko co dla nas zrobił… Chcę mu się pokłonić z wdzięcznością i  z szacunkiem za jego Życie.
W ten sposób chcę podziękować wszystkim Mężczyznom, którzy nigdy tego nie słyszą w domach. Jestem wdzięczna i pełna podziwu dla Was wszystkich, budujących dla nas domy, drogi, mosty. Dziękuję wszystkim śmieciarzom, szambiarzom, złomiarzom, wszystkim, którzy sprzątają po nas cały ten bałagan. Dziękuję silnej, męskiej energii za to, że jest taka odpowiedzialna, za to że pozwala nam na bycie delikatną, kobiecą energią. Dziękuję za mocne ramiona, za niezłomność, za ochronę, za poczucie bezpieczeństwa. Dziękuję, że JESTEŚCIE.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: