Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

skulona

Wróciła do domu po zebraniach w szkole u dzieci. Wracała szczęśliwa i zadowolona, że zaraz się spotkają. Zadzwonił do niej jak była w drodze. Stęskniony – pomyślała radośnie. Weszła do domu, do swojej świątyni, swojej Świętej Przestrzeni ufna jak dziecko. Nie odezwał się słowem więc radośnie go przywitała. Otwarta i bezbronna kompletnie nie była przygotowana na cios, który pojawił się znienacka. Trafił w najczulszy punkt, jak zwykle. W miękki, bezbronny brzuch…jej miejsce mocy… pod warunkiem, że jest przygotowana na atak. Z pogardą ciskał słowami, które jak sztylety wbijały się w ciało. Kiedyś nie zdawała sobie sprawy jak wielkie mają znaczenie… przecież to tylko słowa, nie zrobią ci krzywdy. Ale przyszedł czas, że zaczęła słuchać swojego ciała i teraz czuje od razu, gdzie ugodził sztylet. Odparła atak i pobiegła za dziećmi, które jak zlęknione zwierzątka schowały się w swoich norkach. Pobiegła tłumaczyć, że tata miał pewnie zły dzień, a najłatwiej odegrać się na najbliższych, bo są pod ręką, bo przecież to tylko kobiety, ten jaszczurczy ród…. Tuliła płaczące dzieci, gdy wpadł do pokoju miotając przekleństwa pod jej adresem. Miał prawo, bo przecież powiedziała o nim „debil”. Teraz mógł już wysyczeć wszystko…

I nie ma znaczenia, że oboje wiedzą skąd się to bierze. To wraca jak bumerang, przez miesiące i lata, wciąż to samo, w różnych odmianach. Jego dzieciństwo jak zmora mieszka razem z nimi przez cały czas. Ona odgrywa dla niego jego matkę, która kiedyś musiała zostawić go w szpitalu. Kiedy wrócił do matki, wczepił się w nią jak zwierzątko, bo tylko ją pamiętał. Ale za jakiś czas przypomniał sobie, że to przecież ona zostawiła go w piekle na całą wieczność. Jak on jej za to nienawidzi ! Musi ją ukarać !

Ona dzięki tej historii poznała czym jest szacunek do siebie. Potem odkryła czemu to się ciągle powtarza. Zdecydowała się być przy nim w jego bólu. Ale nic się nie zmienia… Okresy wtulenia są tylko dłuższe i słodsze. Tym mocniej czuje cios, który się nagle pojawia.

Leżąc skulona w łóżku, trzymając ręce na skopanym brzuchu, rozmawiała ze swoją Boginią, która tam mieszka. Szukała rozwiązania… Bogini powiedziała: to jego ból, on musi się z nim zmierzyć, ty nic tu nie poradzisz. Pozwól mu poczuć konsekwencje swojego zachowania. To wszystko co możesz zrobić.

Zostawiła go więc sam na sam z jego bólem, złością, smutkiem i poczuciem winy. Nie chce od niego nic, nie chce śniadania do łóżka, nie chce przeprosin, nie chce kwiatów… Nie chce nic, nie jest zła, a to nie jest zemsta… to tylko konsekwencja…. Może to jest też lekcja dla niej, żeby przestać być matką, a stać się partnerką…

Sama też musi uleczyć skopane miejsce. Nie pomaga głębokie oddychanie, ból pozostał i przypomina o sobie. W nocy jakaś kobieta próbowała jej pomóc oczyścić zbolałe miejsce. Nie pamięta kto to był. Pójdzie dzisiaj zatańczyć, może uda się to wytrząsnąć z ciała, ukoić zranione miejsce… Tylko tak może sobie pomóc…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: