Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

p1230648

Dzisiaj zrobiłam kolejny mój Łapacz, a w zasadzie Ziemski Dopalacz. Moją intencją było połączenie ze źródłem kobiecej mocy, powrót do korzeni, kontakt z Gają. Środek jest rubinowy, tak jak energia, która mieszka głęboko w moim brzuchu. To piękna i potężna Bogini. Spotkałam się z nią kilka razy. Chciałam ją kiedyś wyciągnąć z brzucha, pokazać światu, ale ona zawołała do mnie: stój, popatrz na mnie, nie mogę z tobą iść… Wtedy zobaczyłam, że nie ma nóg, zamiast tego, ma coś na kształt pępowiny łączącej ją z ognistym sercem Matki Ziemi. Tak połączona czerpię stamtąd mądrość i siłę, tam rodzi się ogień, który mnie rozpala i napędza do działania. On mi daje energię, tętni w moich żyłach i sprawia, że tak bardzo kocham życie i cieszę się każdą chwilą, każdym dniem.

Kobieca energia, to energia Ziemi, jesteśmy wszystkie z nią połączone, z niej czerpiemy naszą moc i tak jak ona potrafimy transformować ciężkie energie. Jej rytm wyznacza cykle naszego życia, bicie jej serca sprawia, że nasze serca otwierają się coraz szerzej, jeśli zechcemy nawiązać z Nią kontakt. Ona czeka na to, aż kobiety sobie o tym przypomną i w harmonii z nią zaczną uzdrawiać Planetę.

Dopiero tak połączone, uziemione i zakorzenione, czując ciepło jej matczynego serca, możemy unieść ręce i szybować ponad chmurami ściągając anielskie energie tutaj, na tą piękną Planetę.

P.S. Jak tylko zaczęłam robić mój Łapaczo-Dopalacz przyszła do mnie moja kotka, Szpulka i usilnie próbowała mi się wtrynić na kolana. Zdejmowałam ją parę razy, ale się zaparła. W końcu odpuściłam i robiłam razem z nią. Trwało to jakieś 5 godzin, cały czas była przy mnie. Kiedy wreszcie położyłam się do łóżka, usiadła mi na sercu i zaczęła przeraźliwie mruczeć… Od razu mnie olśniło, to jest między innymi, a może przede wszystkim, rytm Gai. W ten sposób łączę się z nią odbierając przekazy mądrości od różnych jej dzieci – zwierząt, kamieni czy drzew… To jest jej żywa tkanka, niosąca cały czas przekaz dla nas, ludzi. W ten sposób mam z nią pracować… Dostałam już ten przekaz w Australii, ale oczywiście nie miałam czasu, żeby się tym zająć… a Ona jak widać jest cierpliwa i co jakiś czas mi o tym delikatnie przypomina.

Mam nadzieję, że teraz, mając codziennie mój Ziemski Dopalacz przed oczami, będę już o tym pamiętać i wyrobię sobie nawyk łączenia się z dziećmi Gai.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: