Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

Zapiski z podróży – Trzecie Z

serce2

Ostatnio miałam dziwny sen. Aż się obudziłam, tak mocne zrobił na mnie wrażenie. To było po tekście o Kobiecych Kręgach i uświadomiłam sobie, że jest coś jeszcze, o czym zapomniałam…

W tym śnie przyjaciółka mojej mamy publicznie zaczęła mnie potępiać mówiąc o mojej zdradzie. Była dla mnie bardzo surowa i uważała, że ma całkowite prawo mnie osądzić. Przecież zdradziłam męża, a to jest niedopuszczalne. Nie reagowałam, siedziałam i przysłuchiwałam się temu co ma do powiedzenia. Moja Mama zaczęła mnie bronić, tłumacząc jej, że nie ma właściwej perspektywy, żeby wydawać na mnie wyrok. Obudziłam się z dziwnym uczuciem, że to jest kolejne Z, które zostało pominięte. Do pozostałych dwóch Z: złości i zazdrości trzeba dodać zdradę. Te trzy Z sprawiły, że kobiety walczą między sobą. Nikomu nie zabrałam mężczyzny, ale cholernie mocno poczułam wtedy potępienie płynące od kobiet, po tym jak zdradziłam. Paradoksalnie nie od mężczyzn, ale właśnie od kobiet. Nie chciałam wcale znowu o tym pisać, ale czuję że muszę… Ten sen mnie do tego zmusił.

Mój umysł wcale tego nie chce, broni się rękoma i nogami, krzyczy: po co ci to ? Znowu dostaniesz po łbie ! Mało ci było ?

Napisałam ponad rok temu tekst o tym, że zdradziłam męża. Nie będę pisać o komentarzach, bo cała akcja rozegrała się za kulisami.

Czułam wtedy bardzo mocne potępienie płynące z wielu stron, od kobiet właśnie. Przede wszystkim potępienie od kobiet zdradzonych. A to dziwka ! To przez taką jak ona, straciłam swojego mężczyznę ! Cios, setki ciosów od setek rozwścieczonych kobiet, które w ten sposób mogły uwolnić choć trochę swój ból, dać upust swojej złości, dotknąć przez chwilę zranionego serca. To boli, cholernie boli, nie chcemy tego czuć, więc trzeba kogoś obwinić. Znalazła się głupia, która wystawiła się na strzał, więc trzeba skorzystać. Rozumiem to bardzo dobrze, wiem jak działa ten mechanizm i nikogo nie obwiniam. Czułam, że tak się stanie, ale nie wiedziałam, że ogrom tego bólu jest tak wielki. Czułam w swoim brzuchu ból wszystkich zdradzonych kobiet, nie dałam rady sama tego unieść. Bardzo pomógł mi wtedy mąż, widział co się ze mną dzieje, mimo że sam był w wielkim szoku. Pomógł mi też Przyjaciel – mężczyzna. Musiałam do niego zadzwonić i poprosić, żeby mnie zasłonił, bo sama nie dam rady, to było za mocne.

I nie wiem, czy teraz jest czas, żeby się temu ponownie przyjrzeć ? Czy to dotyczy tylko mnie, czy też innych kobiet ? Czuję, że nadchodzi czas pojednania między kobietami, a prawdziwie pojednanie nie ma szansy zaistnieć bez oczyszczenia i zmycia starych grzechów. Wszystkie byłyśmy kiedyś w takiej sytuacji. Wszystkie zdradzałyśmy i wszystkie byłyśmy zdradzone. To jest ta właściwa perspektywa. Jeśli uznamy tą prawdę, przyjmiemy ją do serca i poczujemy, wtedy nie potrzebujemy już nikomu wybaczać. Wtedy wszystko staje się jasne. Może o to właśnie chodzi ? By uznać, że kiedyś też taka byłam, mimo że teraz wydaje mi się to niedopuszczalne i godne potępienia ?

Jeśli poczujesz wściekłość, ból, czy złość czytając te słowa, zanim wyślesz strzałę złości w moim kierunku, spróbuj zajrzeć w swoje serce i po prostu zmierzyć się z tym bólem, który w nim siedzi. Zamknij oczy, weź kilka głębokich oddechów i obejrzyj swoje serce. Jak wygląda ? Jak się czuje ? Co mówi ?

Zrobiłam to kiedyś, po tym jak sama poczułam się zdradzona. Przeraziłam się tym co zobaczyłam. Moje serce leżało skurczone, skopane gdzieś w kącie. Wstydziło się, że tak mocno pokochało… Ale przecież serce nie potrafi nic innego. Ono jest po to, żeby kochać. Nie możemy go winić za to, że tak dobrze wykonuje swoją pracę. Bardzo mnie to wtedy bolało, szlochałam i płakałam długo, ale wytłumaczyłam mojemu sercu, że może kochać dalej, że musi, mimo tego że ktoś inny może go znowu zdradzić, czy pokopać… Widocznie tamto serce jest jeszcze bardziej poranione i nie potrafi inaczej…

Wszystkie Kobiety, które cierpiały przeze mnie w tym życiu, czy na przestrzeni wieków… PRZEPRASZAM I PROSZĘ O WYBACZENIE ❤

Comments on: "Zapiski z podróży – Trzecie Z" (1)

  1. wioletta.swiatkiewicz said:

    Bardzo dobrze rozumiem co trzeba było przejść aby zrozumieć co znaczy przyjażń i bezwarunkowa miłość

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: