Witam Cię serdecznie w moim świecie, w mojej kolorowej przestrzeni, w której przelewam na płótno to, co widzę oczami Duszy. Maluję Anioły, odzwierciedlam Twoją unikalną energię. Do każdego obrazu dostaję przesłanie będące dopełnieniem istotnych dla Ciebie informacji. Obrazy intuicyjne to doskonały sposób na skontaktowanie się ze swoją Istotą.

Pasja

P1170564

Dzisiaj takie Ptaszysko wyfrunęło spod mojego pędzla. Powstała wizja – Rajski Ptak, więc zaczęłam malować… Nie zdawałam sobie sprawy jak trudne będzie to zadanie. Żałuję teraz, że nie zrobiłam kilku zdjęć „po drodze” malowania obrazu, że nie zachowało się jak bardzo energie zmieniały się w trakcie malowania. W zasadzie jest tak, że siadając do malowania nie wiem, co tak naprawdę będę malować. Tu niby wiedziałam – Rajski Ptak, ale czego niby miał być symbolem ? Czemu on ? Czemu teraz ? Przekazy pojawiają się PO namalowaniu. Także dopiero PO skończonej pracy wiedziałam, że zmagałam się z PASJĄ. Przekaz przyszedł taki:

Moja energia to pasja tworzenia. Wypływam z samego środka Twojej Istoty, by pokazać Ci w jaki sposób stworzyć sobie tu RAJ. To zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. To zależy od tego czy pozwolisz mi rozwinąć skrzydła, by dodać pasji Twojemu życiu, by dodać mu rozpędu i magii. Spójrz jak proste jest tworzenie energii, spójrz ile rzeczy możesz wykreować na raz. To wszystko jest w Tobie. Pozwól sobie tylko pójść za głosem pasji.

A w trakcie malowania wyróżniłabym kilka etapów. Pierwszy, gdzie powstał zarys ptaka, z całym tłem, w zasadzie wszystkie kolory…jednak był to kompletny chaos, coś, czego nie potrafiłam ogarnąć. Usiadłam z daleka i patrzyłam, co ja mogę z tym zrobić ? To bez sensu, nie potrafię już malować… Ogarnęło mnie takie przygnębienie, zniechęcenie wręcz chwilowa depresja… Bardzo mocne uczucie i bardzo wyczerpujące. Biłam się z myślami, czy nie zadzwonić do Przyjaciela, żeby powiedział co się ze mną dzieje, ale powstrzymałam się. Nie chciałam go tym obciążać, czułam, że to było naprawdę mocne i że muszę poradzić sobie z tym sama. Potem zebrałam się w garść i pomału zaczęłam „wygładzać” energie, tak jakbym je w pewnym sensie „czesała”, takie miałam wrażenie (nie pierwszy raz zresztą). Ptak zaczął wyglądać zupełnie inaczej, z chaosu zaczęła wyłaniać się subtelna, delikatna energia. Wiedziałam, że jestem na dobrej drodze, że udało mi się uratować obraz i zrobić chyba coś więcej… nie wiem jeszcze co… W ostatnim etapie poczułam, że trzeba nadać mu ognia, pazura, że trzeba wprowadzić ruch… wtedy pojawiły się te wiry na końcu piór. Czułam, że muszą się tam znaleźć, jeśli Ptak ma coś tworzyć, kreować….chociaż wtedy nie wiedziałam jeszcze czego jest symbolem 🙂 I to jest najpiękniejsze w takim malowaniu intuicyjnym… samo się dzieje, bez kombinowania, bez wymyślania. To po prostu płynie… Dopiero potem, można usiąść i zastanowić się… co się tak naprawdę ZADZIAŁO ? Co ja zrobiłam ? Jakie kolejne ograniczające mnie warstwy z siebie zdjęłam ? Hmmmm….. Przekonamy się 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: